2016/06/01

Promarkerowe ABC - początki i podstawy

Hej wszystkim,w końcu podjęłam się i postanowiłam przekazać wam moją wiedzę o promarkerach. Dla niektórych to co napiszę pewnie będzie oczywiste, ale jeśli znajdzie się choć jedna osoba, której się to przyda, będzie mi miło.



O promarkerach

 Prawdopodobnie większość z was wie jak wyglądają markery i czym się charakteryzują. Jednak dla tych co czytają pierwszy raz na ich temat, postaram się je pokrótce przedstawić. Promarery są dwustronne- jedna końcówka gruba i płaska (jak w normalnym markerze), a druga cienka i zaokrąglona. Ich mocną stroną są trwałe i intensywne kolory. Dostępne w 150 kolorach, można  je kupić w zestawach lub na sztuki. Jeżeli chodzi o cenę to jedna sztuka kosztuje około 10 zł. Może wydawać się to dużo za jednego markera, ale zaufajcie mi, na prawdę warto zainwestować.

Jakie kolory na początek?

Oczywiście nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Postanowiłam ten temat poruszyć, ponieważ sama  na początku nie wiedziałam za bardzo jak się do tego zabrać. Oczywiście, nie ma większego problemu, jeżeli już na początek możecie pozwolić sobie na np. 20 markerów. Często ludzie zaczynają od podstawowych kolorów, ale czy ja wiem czy to taki dobry pomysł? Przede wszystkim, musicie sobie odpowiedzieć na pytanie: Co najczęściej rysuję? Na przykład: jeżeli najczęściej rysujecie ludzi, warto zaopatrzyć się po jednym kolorze do skóry (np. Blush albo Vanilla), jakiś kolor do włosów (oczywiście zależy jaki preferujecie) i dopiero jakieś bardziej "kolorowe" kolory do oczu, ubrań, tła itd. Jeżeli wolicie np. zwierzęta, to warto zakupić kolory sierści itd. Nie warto też na początku kupować wielu odcieni tego samego koloru, gdyż promarkery mają to do siebie, że nakładając więcej warstw, uzyskujemy ciemniejszy kolor. Po prostu to się nie opłaca. Radzę też uważać przy zakupie przez internet, gdyż często przedstawione na stronie kolory mogą się troszkę różnić od tego co dostaniemy do rąk (ja np. się trochę na tym przejechałam). Warto też zastanowić się jakie kolory dominują w naszych pracach- wiemy wtedy jakich kupić więcej, a jakich wystarczy np. jeden.


Jaki papier?

Ja uważam, że papier to kwestia dość indywidualna, każdy po prostu rysuje na czym mu wygodnie. Jednie nie polecam zbyt grubych kartek, gdyż mam wrażenie, że kolor jakby za bardzo wsiąka w kartkę, przez co traci na intensywności. Ja akurat rysuję na tym specjalnym do promarkerów, polecam go, jak dla mnie jest najlepszy. Jedyna jego wada  to taka, że jest on jednostronny. Zdziwieni? Tak, zanim to odkryłam, to zepsułam kilka prac rysując na złej stronie. Nie wiem czy potrafię to dobrze wyjaśnić, ale jedna strona jakby "blokuje" przenikanie dalej tuszu promarkera, co sprawia, że kolory są na prawdę mocno nasycone. Dlatego uważam, że warto w niego zainwestować, choć oczywiście konieczny nie jest.

Co jeszcze warto zakupić?

Na pewno cienkopis, który nie będzie się rozlewał pod wpływem alkoholowego tuszu, jeżeli robicie linearty. Ja używam Pigma Micron firmy Sakura, choć trzeba z nim uważać, bo zbyt duża jego ilość jednak może się rozmazać. Dlatego ja najpierw robię taki bazowy lineart, a dopiero po kolorowaniu go dopieszczam. Drugą rzeczą, która też nie jest jakoś specjalnie konieczna, ale bardzo ułatwia sprawę, są wymienne, cienkie końcówki, Ja swoje dostałam akurat gratis, ale z tego co kojarzę to nie kosztują dużo, więc myślę, że warto się w nie zaopatrzyć. Do tego polecam blender, znacznie ułatwia płynne cieniowanie, ale to już temat rzeka, o którym mogłabym napisać osobny post. Interesowałoby to kogoś? Jak tak, to dajcie znać, z chęcią coś przygotuję na ten temat.

Z dzisiejszego postu to będzie na tyle, mam nadzieję, że komuś się przydał, mimo, że mógł być oczywisty. Wiem, że trochę się rozpisałam, dzięki, że dotrwaliście do końca. Zdaję sobie sprawę, że ktoś się może z czymś nie zgodzić, doskonale to rozumiem, post jest oparty na moich doświadczeniach i moich odczuciach. Mam jeszcze nadzieję, że zawarłam wszystko, co chcielibyście wiedzieć przed zakupem, starałam się to napisać w oparciu o swoje wątpliwości jakie ja miałam przed zakupem. Jeszcze raz wielkie dzięki i pozdrawiam serdecznie! 

35 komentarzy:

  1. Od dawna mnie ciekawiło, jak i z czym to sie je, bo sama nigdy nie miałam okazji spróbować. Gdy oglądam Twoje i prace innych artystów zaczynam się zastanawiać nad ich kupnem :D
    Jak to jest, czy przy promarkerach też robią się te brzydkie 'cienie'?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie za bardzo wiem co masz na myśli poprzez "brzydkie cienie", więc nie potrafię Ci na to odpowiedzieć xD

      Usuń
    2. Jak się koloruje pisakami, cienkopisami to po oderwaniu ręki i kolorowaniu w tym samym miejscu na granicach tamtego kolorowania i tego robią się takie ślady, te cienie no xD

      Usuń
    3. Jeżeli dobrze Cię rozumiem, to się tak nie robi :"D

      Usuń
  2. Mi post na pewno się przydał. Mogłabyś napisać jeszcze post o rysowniu (rysowaniu?) promarkerami? Ten o blenderze też byłby fajny ;) Jeszcze mam wątpliwości co do promarkerów, ale to jest już kwestia mojego zastanowienia się.
    Pozdro
    Saphira
    PS.: jak byś miała czas wpadnij :)
    zkredkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie to niezmiernie :) Tzn? Mogłabyś rozwinąć? Co byś konkretnie chciała zobaczyć? ^^

      Usuń
    2. Taki typowy poradnik dla "zielonych". Po prostu jak zacząć rysowanie promarkerami :)

      Usuń
    3. Dla "zielonych" to ten jest :D Może jeszcze zrobię taki krótki o kolorowaniu by przedstawić jak mniej więcej one działają. Chyba, że chodzi Ci o coś typu "jak robię włosy", ale jak dla mnie to trochę bezsensu, bo uważam, że każdy jakiś tam swój styl ma i nie ma potrzeby żebym komuś narzucała jak ktoś ma rysować ;)

      Usuń
  3. Tak, znam to z dwustronnym blokiem... Kilka razy narysowałam już całe kontury i dopiero po zaczeciu kolorowania widzę ze zaczęłam na złej stronie...

    Świetny post, teraz czekam na post dotyczacy rysowania nimi *w*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie też tak miałam, ale teraz zanim wyjmę kartkę z bloku to ją zaznaczam krzyżykiem xD Dzięki wielkie, nie wiem szczerze powiedziawszy jeszcze jak taki post miałby wyglądać, ale coś pomyślę :)

      Usuń
  4. Widząc takie rzeczy i czytając na takie tematy zawsze żałuję,że nie mam takiego talentu :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ee tam, każdy jakiś tam ma :D a rysowanie akurat da się wyćwiczyć :)

      Usuń
  5. Używam tych samych cienkopisów i są najlepsze. Ale do markerów nie umiem się przekonać. Nie umiem nimi po prostu pracować. Pewnie trzeba dojść do wprawy. Wielu artystów jednak ich używa, więc może warto spróbować jeszcze raz? Może kiedyś :)

    www.dailyjoanna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może po prostu nie podpadają Ci pod styl :) Mi się nie wydaje by trzeba było jakoś nimi długo pracować by ogarnąć jak działają. Ja pamiętam, że już przy drugiej pracy wiedziałam co i jak :D

      Usuń
    2. Ja maluję raczej akwarelami,więc jestem przyzwyczajona do farb, a markery czasem robią ślady. Nie wiem jak to nazwać. Jak się maluje np. duże powierzchnie i stawia kolor ten sam koło siebie to wtedy to czasem widać

      Usuń
    3. Zobaczymy kiedyś Twoje prace? :) Bardzo jestem ciekawa :D Rozumiem :)

      Usuń
  6. ojeju ślicznie pokolorowane wyglądają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej, dziękuję, to dość stare prace :D

      Usuń
    2. nie ważne ale widać z nich pasje!

      Usuń
  7. Mi się strasznie podoba efekt jaki można uzyskać promarkerami ;) Chętnie bym wypróbowała, jednak ostatnio nie mam czasu nawet na rysowanie ołówkiem ;) Ale może w dalszej przyszłości o nich pomyślę, więc post na pewno przydatny. Zwłaszcza, że masz z nimi większe doświadczenie. Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też u mnie ostatnio słabo z czasem, ale to oczywiście wina sesji :(
      Polecam, zwłaszcza jak piszesz, że Ci się podoba promarkerowy efekt :D
      Dzięki wielkie za miłe słowa i również pozdrawiam!:D

      Usuń
  8. Bardzo przydatny post. Właśnie ostatnio mnie one zaciekawiły, ale nie wiedziałam, jak się nimi rysuje, co i jak i wogóle. Rysunki są super, apost przydatny.
    Yashleyhekatemonster.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie, miło mi to słyszeć ;)

      Usuń
  9. Dla mnie chyba największym problemem byłby wybór odcieni z tych 150. Pewnie potrzebowałabym ze 24 kolory a to już konkretny wydatek. Chociaż na farby kiedyś wydałam dużo więcej xD Wiem, że są bardzo wydajne, więc zakup byłby udany:)
    Fajna sprawa z tym papierem zatrzymującym kolory.
    Chętnie poczytam więcej o pracy tymi markerami zanim się na nie zdecyduję, wiec chętnie poczytam więcej:)

    PS. przeprowadziłam ostatnio bloga na nowy adres, więc zapraszam od teraz tu: arsfantasia.blogspot.com :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja kupiłam 20 od razu xD ale rozumiem, że niektórzy wolą kupować stopniowo :D Dzięki za info i pozdrawiam! :)

      Usuń
  10. Jeśli kupujecie markery z nową etykietą POD ŻADNYM POZOREM nie kupujcie wymiennych końcówek. Na te nowe nie wchodzą. ;D Gdy kupowałam moje kolejne 30 parę sztuk cieszyłam się jak głupia, że mam te wymienne końcówki ze starych, a tu co? Dupa. ;D
    Ja blendera nie używam, uważam go za zbędną rzecz. Pigma Micron są najlepsze, ponieważ są na bazie tego samego tuszu co Promarkery. Wiesz co? Pomimo tego, że napisałam ich recenzję chyba też zrobię taki post. :)
    Pozdrawiam
    amyrysuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co Ty gadasz D: nie miałam pojęcia, bo mam tylko jednego z tej nowej i nie próbowałam :/ ale dzięki za info, dobrze wiedzieć :D Ja ostatnio się do niego przekonuję, bo na początku też uważałam go za zbędnego :D A pewnie, zrób, zrób :D

      Usuń
  11. Rady raczej nie dla mnie, ale akurat zawsze lubiłam kupować przeróżne długopisy i markery nawet wtedy, kiedy nie były mi do niczego potrzebne XD
    Ps. Masz fajny profil na deviantart :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam takie rzeczy, zwłaszcza jak widzę coś uroczego nie mogę się opanować xD

      Usuń
  12. Po dzięki za ten post:) Ale czemu taki krótki??;) Chętnie poczytam o blenderach i mieszaniu kolorów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krótki, bo stwierdziłam, że bez sensu robić taki jeden długi post i prawdopodobnie by się pojawił dużo później ;P

      Usuń
    2. W takim razie z niecierpliwością czekam na kolejne części:)

      Usuń
    3. Kiedy dalsza część porad?:)

      Usuń
    4. Ło rany, zapomniałam o tym Dx Nie mam pojęcia, może o tym blenderze zrobię w październiku, nie za bardzo wiem co by kogo jeszcze interesowało ^^'

      Usuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze, motywuje mnie to do dalszego działania. Bardzo proszę nie spamować, takie komentarze nie będą publikowane. Szkoda tylko i Waszego i mojego czasu.