2017/02/22

Kot w kwiatkach

Hej wszystkim! Chyba dawno nie było kota, więc dziś jest. Mój chłopak stwierdził, że to bardzo nierealistyczna praca, gdyż kot by tak spokojnie nie usiedział z wiankiem na głowie pośród spadających płatków i w ogóle wszystkich wokół. Cóż mogę rzec, ma rację, ale na szczęście to tylko rysunek. Fajnie mi się kolorowało te kwiaty, w ogóle moim zdaniem są bardzo wdzięczne do rysowania, jak nie wiecie co narysować, albo wasza praca jest nudna to polecam dorysować kwiaty. Ja dla mnie zawsze lepiej z nimi niż bez :D Życzę miłego dnia i pozdrawiam!


49 komentarzy:

  1. Oczywiście, że lepiej z kwiatami niż bez :D Zawiało wiosną ;) Fajnie, gdyby tak kolorowo było za oknem :D I kolejna urocza praca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3 O tak, a na zewnątrz szaro buro i leje :(

      Usuń
  2. Jakby się kota zmusiło i uwiązało, to by siedział we wianku :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Łooo jaki słodki ten kociak *AAAA* Mój kotek gdybym założyła mu wianek na głowę byłby przeszczęśliwy x) Zaraz pewnie próbowałby go sobie zdjąć, a gdyby już mu się udało to zacząłby się nim bawić i go gryźć x)
    Jeszcze raz piękna praca, pozdrawiam :)
    http://natali-style-art-studio.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. No coś z tym spokojnym usiedzeniem kota w jednym miejscu jest. O ile mój jeszcze łapie czasem zawias, że usiedzi chwile, że da się go sfotografować. Tak taki wianek pewnie od razu próbował by z siebie zdjąć ;) Ale rysunek śliczny, już mi się na Instagramie przewinął ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. To chyba mój ulubiony rysunek ze wszystkich, jakie dotychczas widziałam na twoim blogu :D jest taki uroczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo dziękuję, miło mi to słyszeć ^w^

      Usuń
  6. Wszystko jest możliwe, wystarczy tylko wkleić kota w photoshopie i bedzie naturalnie wyglądać ;3
    Wygląda prawie jak z Artemis z Sailor Moon.

    Dziękuje za jak zawsze przednie rysunki
    Krzysztof

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, to ja dziękuję bardzo ^w^ Masz rację, photoshop może zdziałać cuda :) No Artemis też był biały :D

      Usuń
  7. Piękna praca <3. Rzeczywiście, wątpię żeby kot tak spokojnie usiedział z wiankiem i jeszcze ze spadającymi kwiatami, ale na kartce wszystko jest możliwe ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. O tak, kwiaty zawsze ratują pracę! A Twój chłopak miał trochę racji - czasami nawet człowiekowi trudno wytrzymać spokojnie w jednym miejscu, gdy pozuje :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak spokojny kot to rzeczywiście fantastyka :D Ale od czego mamy sztukę - żeby tworzyć nierealne! :D
    Pięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Odkryłam nowy gatunek fantastyki, hihi :D

      Usuń
  10. Miałaś wspaniały pomysł na tą pracę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. niektóre koteły lubią wianki z kwiatów;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem kotomaniaczką i wprost uwielbiam Twój rysunek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :D Dziękuję, bardzo mi miło :3

      Usuń
  13. Piękny rysunek. Faktycznie kwiatki dodają uroku, o ile się je tak pięknie rysuje jak ty:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczny rysunek. Dzięki kwiatuszkom mam wrażenie, że patrzę na koci herb. Pozdrawiam - Amil

    OdpowiedzUsuń
  15. No faktycznie, mam cztery koty więc wiem że siedzenie w jednym miejscu jest dla nich sporym kłopotem, zwłaszcza jak chcę je w coś ubrać i zrobić im zdjęcie. Praca cudowna, bardzo mi się podoba! Kotek trochę przypomina mi tego z Sailor moon, nie napiszę imienia bo boję się że się pomylę :D
    pozdrawiam cieplutko myszko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo dziękuję :* Artemisa, też biały :D

      Usuń
  16. A great entry, I love your blog !!! happy day!!!
    💚💚💚

    OdpowiedzUsuń
  17. Prześliczny rysunek. Najbardziej spodobał mi się wianek na kocie głowa.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie: mischotta.blogspot.com
    PS: Zaobserwowałam twojego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze, motywuje mnie to do dalszego działania. Bardzo proszę nie spamować, takie komentarze nie będą publikowane. Szkoda tylko i Waszego i mojego czasu.